Po nie tak dawnych ekscesach pewnej posłanki… Ups… Pani Poseł (Konstytucji łamać nie zamierzam), ponownie odgrzano ten kotlet i media poszły bezsensownym tropem zapraszania do rozmów kogoś z dupy. Mamy do czynienia z modą, że o lewicowym światopoglądzie wypowiadają się „spece” ze skrajnej prawicy, a o sprawach Kościoła najwięcej mówią fachowcy od Palikota. Jednym słowem: [...]
Ehh mało się odzywałem w ostatnim czasie, ale na Zbiórkę zawsze znajdzie się czas, wena i wszelkiej maści chęć! Jak zwykle jest co skomentować, opisać, czy po prostu zgnoić. A w tym ostatnim jest bardziej KOGO. Nie owijam w bawełnę, bo po co. Najlepiej jest przejść od razu do rzeczy! Też chodziłem do pierwszej klasy [...]
W zeszłotygodniowej ‚Zbiórce’ wspomniałem o kompromitującej wypowiedzi Jarka Gowina odnośnie sprzedaży zarodków do Niemiec. Tak, jak sądziłem, były już minister sprawiedliwości nie posiadał żadnych dowodów, które mogłyby umocnić jego hipotezę. Cieszy mnie jedno: BYŁY JUŻ MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI. Szczerze… nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Nie spodziewałem się, że dotąd bezjajeczny Donald Tusk zdymisjonuje swojego kumpla [...]
Przede wszystkim ślę pozdrowienia dla puszących się kibiców Realu po meczu Bayern – Barcelona (4:0). Zauważyłem, że jeśli fani tych największych zespołów wręczą swoim ulubieńcom puchar zawczasu, ten do nich nie dotrze. Bajka znów się powtarza. Nie skazuję, jak niektórzy, zespołów hiszpańskich na porażkę, ale bądźmy szczerzy. Puchar dla obu klubów znacznie się oddalił. Ba… [...]
Tydzień temu wspomniałem, że po weekendzie zwykle nachodzi mnie na opisywanie w telegraficznym skrócie wielu spraw. Obiecałem sobie, że jeśli to powtórzy się także i dziś, stworzę coś w rodzaju cotygodniowego cyklu. Nazwa prosta: Zbiórka Chana. Cóż… lecimy z tym koksem, bo jest co skomentować. Ostatnio od swojego współpracownika, Rogera, usłyszałem opinie, że nieświadomie aspiruję [...]
Mimo, że mój nasz staż w roli blogera jest dość krótki, można jednak powiedzieć, że nimi jesteśmy. Nie ma moim zdaniem jakichś specjalnie wytyczonych ram czasowych, od początku których przypina się łatkę z napisem „bloger”. Życie osób, które piszą po prostu to, co myślą może (nie musi) być trudne. Walnie się kilka ostrzejszych słów, opisze [...]
Zobaczymy, jak to będzie za tydzień, ale podejrzewam, że będę musiał rozpocząć specjalny cykl swoich artykułów. Odnoszę wrażenie, że przez weekend bardziej zbiera mi się na wszelakie przemyślenia, a po rozpoczęciu tygodnia mam ochotę to wszystko wylać z siebie. Do trzech razy sztuka, ale i tym razem popłynę na tej fali, która niesie ze sobą [...]
Na przemyślenia, o których dziś napiszę, zbiera mi się zwykle kilka-kilkanaście dni. Zazwyczaj nie chwytam informacji i natchnień w sposób czysto świadomy. One są łapane przez mój „szósty zmysł” i składowane gdzieś tam z tyłu głowy. Nadchodzi jednak w końcu dzień, że ten swoisty „magazyn” się przepełnia i trzeba wyrzucić z siebie to i owo. [...]
